Gratulacje dla wszystkich „Zimnarowców”! Wygląda na to, że po prawdziwym chrzcie bojowym w mrozie i wichurach, dzisiejszy etap był dla Was niemal egzotyczną wyprawą. 0 stopni? Toż to prawie lato w środku zimy! 

Oto krótkie podsumowanie tego, co działo się na trasie:
Mimo że wiatr odpuścił, natura i tak postanowiła sprawdzić Waszą czujność. Zmrożona trasa wymagająca niemal łyżwiarskich umiejętności to najlepszy dowód na to, że ZIMNAR to bieg dla ludzi o mocnych charakterach (i dobrym bieżniku w butach).
Dla najbardziej systematycznych biegaczy dzisiejszy dzień to wielka ulga – plan minimum wykonany! Oficjalna klasyfikacja generalna jest już w zasięgu ręki.
Już za tydzień, w następną sobotę, odbędzie się ostatni akt tegorocznych zmagań. To idealny moment dla dwóch grup:
Dla ambitnych: Możliwość wymazania „wpadki” z gorszego dnia i poprawienia swojego czasu w generalce.
Dla zapominalskich: Ostatni dzwonek, aby uzupełnić brakujący etap i zostać sklasyfikowanym.
„Ciepło, cicho i bez przygód” – miejmy nadzieję, że te narzekania nie wywołają wilka z lasu (albo zamieci śnieżnej) na finałowy etap! 
































































